Ile przysmaków dziennie? Nagradzanie psa bez dokarmiania
Zasada 10%, małe kawałki i nagroda dobrana do zadania — jak nagradzać psa, żeby smakołyki pomagały w treningu, a nie w tyciu.

Smakołyk to najprostszy sposób, żeby powiedzieć psu „dobrze!”. Działa w szkoleniu, przy obcinaniu pazurów i na spacerze. Łatwo jednak przesadzić — kilkanaście nagród dziennie potrafi dołożyć tyle, co dodatkowy posiłek.
Zasada 10%
Lekarze weterynarii często podają prostą regułę: przysmaki to najwyżej około 10% dziennej porcji energii. Resztę pies powinien dostać z pełnoporcjowej karmy. W dni intensywnego treningu po prostu odejmij trochę z miski — dzienna suma zostaje ta sama.
Mniejsze kawałki, ten sam efekt
Dla psa liczy się to, że dostał nagrodę, a nie jej wielkość. Dlatego:
- paski i kabanosiki łam albo kroj na małe kawałki — dla małego psa wystarczy kawałek wielkości ziarna grochu,
- kostki treningowe też możesz dzielić,
- jeden pasek to w ten sposób kilkanaście nagród zamiast jednej.
Dobierz nagrodę do zadania
Proste ćwiczenia w domu? Wystarczy zwykła nagroda. Przywołanie na spacerze, kiedy dookoła pachnie wszystko? Tu przydaje się coś, co pies uwielbia — na przykład rybne kostki albo przysmaki z dziczyzny. Do szybkiego nagradzania dobrze sprawdzają się miękkie paski z kaczki, które łatwo podzielić.
Gryzak to nie smakołyk treningowy
Wianki i twistery ze skóry dorsza czy kabanosy są do spokojnego gryzienia, a nie do szybkiej nagrody. Kilka zasad:
- podawaj je, kiedy możesz zerknąć na psa,
- dobierz rozmiar do psa,
- zabierz ostatni kawałek, który pies mógłby połknąć w całości,
- zostaw w zasięgu miskę ze świeżą wodą.

Gregorio zdradza
Na spacer zabieram garść pokrojonych kostek w woreczku. To moja wypłata za przybiegnięcie na zawołanie!
